Przejdź do treści

Podstawowe prawa ludzkiej głupoty, czyli o książce Carlo Cipolli

Podstawowe prawa ludzkiej głupoty, czyli o książce Carlo Cipolli

Carlo M. Cipolla napisał książkę Podstawowe prawa ludzkiej głupoty w 1976 roku, kiedy ukazała się w języku angielskim w numerowanej, nieprzeznaczonej do sprzedaży edycji. Sięgnąłem po polskie wydanie z 2026 roku (Prześwity – MT Biznes), aby sprawdzić, czy po 50 latach przestrogi Cipolli są nadal aktualne.

O autorze

Carlo M. Cipolla (1922–2000) był włoskim historykiem gospodarczym, profesorem m.in. Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley i autorem ponad 20 książek. Zajmował się historią pieniądza, demografią, rozwojem technologicznym, epidemiami oraz przemianami społecznymi i gospodarczymi, a w 1995 roku otrzymał prestiżową Nagrodę Balzana.

„Podstawowe prawa ludzkiej głupoty” to jego najbardziej znany poza środowiskiem naukowym esej pokazujący ludzkie zachowania przez pryzmat korzyści i strat.

Już we wstępie autor zaznaczył, że jego esej „nie jest ani owocem cynizmu, ani praktycznego defetyzmu społecznego – nie bardziej niż książka o mikrobiologii”. I właśnie w takim tonie Cipolla napisał tę książkę – lekko o sprawach poważnych

Podstawowe prawa ludzkiej głupoty, które zmuszają do myślenia

W kolejnych krótkich rozdziałach książki autor prowokuje nas do myślenia, przedstawiając i omawiając pięć praw ludzkiej głupoty.

Największe wrażenie zrobiła na mnie definicja głupca, którą Cipolla ujął w Trzecim (i złotym) Podstawowym Prawie:

Głupi człowiek to osoba, która wyrządza szkodę innej osobie lub grupie osób, nie osiągając przy tym żadnych korzyści dla siebie, a nawet ponosząc stratę.

Refleksja nad tym prawem stała się dla mnie jednym z impulsów do przygotowania książki o myśleniu krytycznym. Jak podkreśla Cipolla, osoby rozsądne mają problem ze zrozumieniem nierozsądnego zachowania.

To z trzeciego prawa autor wyprowadził podział ludzi na cztery kategorie: naiwniaków (czyli „głupiutkich”), inteligentów, bandytów i głupców. Ten podział tworzy klasyczną „czteropolówkę”, w której uwzględniono korzyści i straty – własne oraz innych osób.

Autor podkreśla, że łatwiej zrozumieć bandytę, który działa z korzyścią dla siebie i wyrządza szkodę innym, niż głupca. Naiwniak ponosi straty, przynosząc korzyści innym, natomiast rozwój ludzkości mogliby napędzać inteligentni, którzy, przynosząc korzyści innym, sami również odnoszą zyski.

Problemem jest jednak Pierwsze Podstawowe Prawo, które głosi, że nikt z nas nie docenia liczby głupców w otoczeniu. Dodatkowo autor twierdzi, że prawdopodobieństwo, że dana osoba jest głupia, nie zależy od żadnej jej cechy (Drugie Podstawowe Prawo). Oznacza to, że rozkład głupoty (rozumianej w kontekście Trzeciego Prawa) w społeczeństwie nie zależy od płci, zajmowanego stanowiska czy pełnionej roli.

Przyznam, że zaskoczyło mnie Czwarte Podstawowe Prawo, które brzmi jak najmocniejsza przestroga: Ludzie, którzy nie są głupi, nigdy nie doceniają szkodliwego potencjału osób głupich. Cipolla wyjaśnia też, jakie szkody może przynieść pokusa zadawania się z głupim człowiekiem, aby wykorzystać go do własnych celów.

Podsumowaniem jest Piąte Podstawowe Prawo: Głupiec jest najgroźniejszym typem człowieka.

Lektura na wakacje czy na całe życie?

Książka „Podstawowe prawa ludzkiej głupoty” liczy niecałe 70 stron, więc można ją przeczytać szybko. Początkowo traktowałem ją jako intelektualną rozrywkę. Wkrótce jednak zacząłem dostrzegać, jak poważne konsekwencje mogą mieć działania głupców, i zrozumiałem, że nie jest to tylko książka satyryczna.

Polecam ją do wnikliwej lektury.